lalal :)
znów super :)
czas leci jak oszalały, ale ogólnie pozytywnie :p
tydzień w pracy okej. znów kupa 'nowych' ciuchów w szafie - już brakuje miejsca ..
a w środe wypłatkaaaaaaaaaa :D
całe szczeście, bo coś fundusze sie koncza.
tu jakiś wypad, tu impreza, tam znowu coś ..
wczoraj i dziś szkoła. też nie jest źle, ale myślałam, że bedzie lżej :p
no nic. trzeba sie brać do nauki.
na wszystkie egzaminy już znam terminy, wiem co, jak i gdzie. na co chodzic nie musze, na czym byc mam.
wiara maksem!
i referacik o metodach antykoncepcyjnych mi przypadł :p a przyda sie poszerzyc swoja wiedze :pp
i znow sie imprezowalo ...
w srode u P.
znów nocka z W. a potem na 12 do pracy - 3godzinne spóźnienie :pp
w piatek oczkiem do Heaven. milo bylo :) ale szybko sie zmylam, bo W. nalegal zebym wracala juz :pp
i dziś sie tez widzielismy :) urwałam sie z porannego wykładu i spacer z W.
fajno jest :)
a po wszystkich wykładzikach i ćwiczeniach na kolacje z Pili i K. dawno K. nie widzialam ...
posiedzialysmy, poplotkowalysmy ... :)
a teraz czas do łazienki i do wyra!
mam zamiar znów sie wyspac :) bo wczoraj poszlam juz spac po 22.. i dzis pełna energii :p
(nie wspomne juz, ze wstalam godzine za wczesnie, bo jestem taka wspaniala i madra, ze zapomnialam przestawic zegarek :p szkoda, ze spalo mi sie krócej :pp)
(pofarbowalam włosy! mam ciemneeeee! :) :D w koncu, bo to az stalo sie moim marzeniem heheh :pp niby mial wyjsc sredni braz, ale sa wery ciemne :pp)